pociag i dzieci
Slowlife

Przerażająca matematyka

W zeszłym tygodniu siostra zaczęła liczyć wiek moich dzieci – Jeśli Bobo ma teraz 9 miesięcy to jak będzie miał 25 lat, to ja będę miała prawie 50! A Ty? – Ja 28 – odpowiedziałam bez zastanowienia.


√144

Są w życiu liczby które nas przerażają. Weźmy za przykład taką tabliczkę mnożenia. Ja nigdy nie umiałam uczyć się na pamięć. Już w początkowych klasach podstawówki to wyszło, kiedy trzeba było wkuć tabliczkę mnożenia. Zamiast nauczyć się jej, jak wszystkie dzieci, zastanawiałam się nad odpowiedzią – po co mi to? Czy nie ma łatwiejszych sposobów? Czy jutro znikną wszystkie kalkulatory? Dziś zmądrzałam, rozumiem, że warto znać podstawowe wyniki mnożenia na pamięć, ale podważanie sensu rzeczywistości wbiło mi się w pamięć bardziej niż mnożenie.

Present Perfect

To w jakich okolicznościach przychodzimy na świat nie jest od nas zależne. Ot, pewnego dnia rodzimy się i już. Jesteśmy. Mimo, że nikt nie pamięta kilku pierwszych lat, to już istniejemy. Jako matka niespełna rocznego Bobo czytam sporo o rozwoju dzieci. Ciekawe, że rzeczy oczywiste nagle przestają takie być. Bo czy jesteś w stanie uwierzyć, że bunt dwulatka to wcale nie bunt a normalny etap rozwoju? Że dzieci nie są wredne, ani nie planują perfidnie jak zniszczyć matkę, może aferą na środku sklepu? Że dzieci nie robią nam na złość? A czy jesteś w stanie uwierzyć, że przeszłość już się zdarzyła, nie możesz jej zmienić ale możesz zacząć żyć naprawdę, teraz tak jak o tym marzysz?

Oczywiście słyszałaś to już nie raz! Widziałaś przecież piękne, łabędzie metamorfozy i zwykłe dziewczyny zostające top modelkami. Tysiące talentów które w cudowny sposób znalazła telewizja. Też to widziałam, ale ja mam swoje życie, swoje sprawy na JUŻ. Ciągle na coś czekam, na autobus, na wypłatę, na wakacje, na ich koniec. Planuję urlop, obiad na jutro, ilość dzieci jaką chcę urodzić. Tylko tej codzienności jakoś nie ogarniam, bo przecież jest tyle spraw! I wciąż pojawiają się nowe!

5-2 = 4/100

„Jak zdasz maturę to zobaczysz!” „Kiedy pójdziesz na studia to dopiero zobaczysz!” „Jak wyjdziesz za mąż to się zacznie” „Jak będziesz miała dziecko…”  w kółko chcą nam coś udowadniać. Najczęściej, że mają rację, a my niedoświadczeni, z czym się pchamy do ludzi. Wyszłam za mąż mając 21 lat, rok później rzuciłam studia na prestiżowym kierunku żeby studiować to, co mnie interesowało. Jakie miałam wsparcie? Ile osób choćby mogło pomyśleć, że może mi się udać? To dziś nieistotne, tak samo jak to, że w podstawówce wykułam tą nieszczęsną tabliczkę i dostałam 6, mimo, że ostatnie pytanie, właśnie na tą upragnioną szóstkę, dużo wybiegało po za tabliczkę mnożenia, bo nie ma tam dwunastki, prawda? A już na pewno nie 12×12.

zielony park czas dzieci

Jest tylko jeden czas w którym możesz żyć – teraz

Mój Tata miał dobrą odpowiedź na moje „nie mam czasu”  – każdy ma go tyle samo! 24 godziny na dobę. Twoja jest decyzja, na co ten czas przeznaczysz. – Łatwo powiedzieć!  – myślałam, zanim zaczęłam przejmować się teraźniejszością bardziej niż innymi liczbami. I tutaj mistrzem jest mój syn. On nie da się zbyć żadnym „zaraz”, „chwilka”, „poczekaj sekundę”. Trzeba być tu i teraz na 100%. Nieraz boleśnie i dotkliwie, nieraz anielsko, poetycko. Ale tak właśnie macierzyństwo nauczyło mnie panować nad czasem. Zebrałam swoje „było” i „będzie” próbując przekłuć je w „jest”.

Do czego właściwie zmierzam?…

Jeśli jesteś nieszczęśliwa to nie patrz na ludzi dookoła jako sprawców Twojego nieszczęścia. Zastanów się co teraz, konkretnie, możesz zrobić żeby poczuć się lepiej. I niech to nie będzie „schudnąć 10kg” bo hmm… To może dziś nie wyjść. Ale jak postanowisz tylko dziś, nie zjeść tylko tego jednego batonika, to może się to udać! To kolejnego dnia to powtórz, a jak już będziesz w tym dobra to przestań też słodzić herbatę. Nie obejrzysz się a radośnie odhaczając kolejne sukcesy, schudniesz 10kg.

Pewnie, że to brzmi zbyt optymistycznie. Bo ten batonik to przecież snickers z limitowanej edycji w białej czekoladzie. Ale trzeba każdego dnia myśleć właśnie o dziś. Wtedy limitowana edycja mniej kusi, upadek mniej boli, a wyzwanie nie wydaje się tak ekstremalnie nieosiągalne. Wtedy bierzesz kalendarz i wpisujesz cel na dziś, a wieczorem wykreślasz, jeden mały cel. Na który nagle znalazł się czas, bo sama go zaplanowałaś. Bo ten czas zawsze tam był. I taka matematyka przestaje przerażać.

Nie ufam sloganom. Zmieniam teorię w praktykę, a Ty dopasujesz ją do Twojej rodziny. Z wykształcenia jestem chemikiem, dyplomowaną kosmetyczką, uważnym obserwatorem, analitykiem, mamą - aczkolwiek na to ostatnie nie mam dyplomu ;) Od chemii laboratoryjnej przeszłam do chemii międzyludzkiej. Zarejestruj się aby wziąć udział w spotkaniach Klubu Rodzica online i zyskać dostęp do bazy wiedzy Całej wioski. https://mailchi.mp/f7d5395a468a/cala_wioska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: