droga empatii
MotherMind

Komunikacja empatii

“Gdzie się morze i niebo chcą zejść coś woła, daleko stąd marzenia są!” Vaiana! Jej! Ta bajka wyzwala we mnie pokłady mocy i energii! Bo wiesz, niby te marzenia tak daleko, ale to tylko złudzenie. Bo niebo styka się z morzem już od samego brzegu. Trzeba tylko wstać i zanurzyć stopę. Za rogiem czekają głębokie relacje o jakich marzysz a drogą do nich empatia!

Kilka dni temu zapytałam naszą społeczność na instagramie co znaczy dla każdej z Was słowo “wsparcie”. Wyniki mogą być interpretowane bardzo wieloznacznie, zwłaszcza, że grupa badana niewielka. Ale spójrz – na 97 osób, które obejrzały moje nagranie, tylko 6 zdecydowało się odpisać i każda z nich odpowiedziała co innego. Ja wnioskuję, że to po prostu trudne pytanie. Każda z nas postrzega wsparcie inaczej a duża część ma już taki przesyt słuchania o wsparciu, że w ogóle nie wnika w to słowo głębiej. Czego innego potrzebujemy bo jesteśmy innymi ludźmi. Po prostu. I to jest w porządku. Cudownie jest różnić się i przeżywać swoje życie po swojemu. Czy w takim razie nie da się udzielić wsparcia online? Czy twojacalawioska.pl nie ma sensu?!

Empatia kluczem do wspierania

Kiedyś pewna trenerka NVC, którą bardzo cenię i w której warsztatach uczestniczyłam na żywo, udostępniła na swoim profilu facebookowym humorystyczną grafikę z hasłem, że “aby wychować dziecko potrzeba całej wioski, tylko gdzie tej wioski szukać? Sama wyrasta jak zostaniemy rodzicami?” Pod postem pojawiło się wiele komentarzy podzielających potrzebę wioski i jednocześnie trudność w jej znalezieniu. Szkoda, że brak odwagi nie pozwolił mi wtedy odpisać “hej, hej! Tu jestem!” 😁 ale pojawiło się we mnie wiele myśli na ten temat.

Kilka faktów: potrzebujemy obecności innych osób, podzielających nasze rodzicielskie poglądy. W środowisku obok nas, trudno znaleźć takie osoby na których możemy się oprzeć. Z biegiem czasu wyrabiamy sobie mocne maski dla świata, dla teściowej, dla mam z placu zabaw bo mamy dość krytyki i wściubiania nosa. Dość tego, że każdy wie lepiej jak wychowywać nasze dzieci. I krok po kroku łącząc te spostrzeżenia olśniło mnie! Żeby poczuć wsparcie potrzebujemy poczuć własną siłę i kompetencję przepuszczoną przez czyjeś serce, jak przez pryzmat, który ze zwykłego światła tworzy tęczę. I to umożliwia właśnie empatia!

Kiedy ktoś cię naprawdę słyszy i wcale przy tym nie osądza, nie próbuje brać za ciebie odpowiedzialności ani cię kształtować, jest to cholernie dobre uczucie. Kiedy ktoś mnie wysłucha mogę zobaczyć swój świat w całkiem nowym świetle i pójść dalej

Carl Rogers

Empatia jak wiosenny wiatr

Zatrzymaj się. Weź głęboki oddech tak, żeby uniosły się Twoje żebra. Nie brzuch, tylko żebra i powoli wypuść powietrze. Jesteś?

Powiew wiatru na twarzy w kwietniowy poranek. To właśnie czuję pisząc ten post. Myślę o tym powietrzu. O tym które przed chwilą wpuściłam w swoje płuca. Jest słoneczne ale wciąż mające posmak zimy. Świeże, niepowtarzalne, totalnie nowe i pobudzające. Spójrz na osoby które są obok Ciebie, jak na to powietrze. Spróbuj nie myśleć o swoich przekonaniach o nich. Teraz, w tej chwili przyjmij ich ze świeżością. Słyszysz od męża, że nigdy go nie słuchasz? Wypuść z wydechem przekonania, że on na Ciebie naskakuje żeby Ci dopiec, a z wdechem zapytaj się jaka potrzeba stoi za jego słowami? Może w tej chwili potrzebował Twojej uwagi? Może chciał być usłyszany? Zrozumiany? Może chciał poczuć się częścią wspólnoty z Tobą? Próbowałaś w takiej sytuacji zapytać męża czy dobrze rozumiesz jego słowa, zanim odpowiedziałeś ostro broniąc swoich granic?

Empatia przychodzi jak wiosenny powiew. Zabiera z serca dotychczasowe przekonania, odrywa łatki i etykiety. Wnosi w to miejsce słuchanie i ciekawość. Oddziela fakty od opinii i emocji. Wyrzuca oceny a przynosi odkrywanie potrzeb stojących za każdą kłótnią, każdą reakcją drugiej osoby. Komunikacja oparta na empatii całkowicie skupia się na tu i teraz osoby z którą jesteś. Nie na Tobie. Nie musisz szukać rozwiązań, zmieniać się dla kogoś, pocieszać, porównywać… Powiedz drugiej osobie co usłyszałaś w jej komunikacie. Nawet jeśli jesteś z rozhisteryzowanym dwulatkiem. Nazwij swoimi słowami jego emocje, zapytaj czy o to chodzi (choć pewnie nie dostaniesz odpowiedzi). Daj mu czas na przeżycie tego co nim porusza. Jesteś gotowa na takie otwarcie?

Uważność kluczem do empatii

Empatyczne komunikowanie to umiejętność. To nie dar albo talent ale coś czego można się nauczyć. I jak każda nauka wymaga czasu i treningu. Wraz ze znajomością teorii łatwo przychodzi formułowanie komunikatów i postaw empatycznych w warunkach emocjonalnej stabilności i bezpieczeństwa. Jednak sama teoria nie wystarcza kiedy w grę wchodzą duże emocje, bliskie osoby lub niesprzyjające środowisko. Jeśli więc czujesz, że czegoś brakuje w Twoich relacjach zacznij trenować od razu. Nie ma na co czekać! Zacznij od zauważenia swojego tu i teraz. Znajdź dogodne dla Ciebie ćwiczenia uważności. Da się to zrobić nawet mając malutkie dzieci! Dostrzegając niuanse swojej codzienności i uwalniając się od oceniania ich, wkraczasz na ścieżkę otwartego patrzenia także na ludzi, relacje i słowa.

Znajdź swoją Całą Wioskę!

Kolejne co możesz zrobić to aktywnie szukać wspierających indywidualnie, empatycznych grup dla mam. Ja organizuję takie spotkania specjalnie dla Ciebie! Kiedy na spotkaniach pojawiają się nowe osoby są na początku niepewne. Bo jak to tak przez internet, z obcymi… A na koniec spotkania wynoszą słowa – wdzięczność, przyjrzeć się sobie, kobieca siła. Kiedy ktoś nas wysłucha, tak z otwartością serca, z czystą głową. Kiedy stanie się lustrem dla naszych słów, to otwiera w nas nowe pokłady wiedzy o nas samych. Energię z którą stajemy się silniejsze i CHCEMY działać. Dla siebie, swojej rodziny, miłości, męża, dzieci, Boga.

Jeśli chcesz potrenować, na własnej skórze przekonać się jak to działa zapisz się na spotkanie MotherMind między Mamami. Spotkania są bezpłatne, odbywa się na żywo, nie ma nagrania ani powtórki, wstęp mają uczestniczki newslettera.

Jak czujesz takie podejście do wsparcia? Możesz napisać mi w komentarzu!

Nie ufam sloganom. Zmieniam teorię w praktykę, a Ty dopasujesz ją do Twojej rodziny. Z wykształcenia jestem chemikiem, dyplomowaną kosmetyczką, uważnym obserwatorem, analitykiem, mamą - aczkolwiek na to ostatnie nie mam dyplomu ;) Od chemii laboratoryjnej przeszłam do chemii międzyludzkiej. Zarejestruj się aby wziąć udział w spotkaniach Klubu Rodzica online i zyskać dostęp do bazy wiedzy Całej wioski. https://mailchi.mp/f7d5395a468a/cala_wioska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: